Ok. 10% polskich uczniów spotkało się w szkole z agresją fizyczną, a co najmniej kilka procent jest regularnie dręczonych przez swoich kolegów – wynika z raportu Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE).

Uczniowie szkół podstawowych – częściej chłopcy niż dziewczęta – są najbardziej narażeni na represje ze strony rówieśników. Ofiary to dzieci mniej asertywne, nieśmiałe, uważane za gorsze, np. ze względu na sytuację materialną lub oceny. Gnębiony uczeń zwykle wraca do domu zalękniony, zaczyna mieć problemy w nauce i wycofuje się z życia społecznego. Częściej zgłasza rodzicom zaginięcia cennych przedmiotów czy potrzebę zabierania do szkoły wyższego kieszonkowego – mówi serwisowi infoWire.pl psycholog Agnieszka Adamczyk-Musiał.

Rodzice powinni okazać szykanowanemu dziecku wsparcie i dużo z nim rozmawiać oraz zgłosić incydent dyrekcji. Niezbędna może okazać się terapia psychologiczna lub pedagogiczna. „Zmiana placówki nie rozwiąże problemu, a tylko go wzmocni” – dodaje ekspertka.

Przemoc szkolna to nie tylko ta fizyczna (bicie, kradzieże), lecz także psychiczna, dotkliwsza w skutkach – zaznacza Jadwiga Przewłocka z IBE. Przejawia się w formie werbalnej (wyśmiewanie, przezywanie, poniżanie), relacyjnej (wykluczanie ze wspólnych zajęć i zabaw) oraz agresji z wykorzystaniem internetu i komórek (stalking, udostępnianie filmów) – coraz powszechniejszej w dzisiejszych czasach.

W profilaktyce agresji i przemocy ważną rolę odgrywają warsztaty rozwijające umiejętności psychologiczne, emocjonalne i społeczne dzieci, jak również apele, akcje szkolne oraz spotkania z przedstawicielami różnych organizacji pozarządowych i policji.

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.